Słowo kłamie – oko nigdy. Nowoczesność w fotografii polskiej 1918-1939.

Organizator

Białostocki Ośrodek Kultury
Telefon
85 746 13 11
Email
sekretariat@bok.bialystok.pl
Strona WWW
https://bok.bialystok.pl/

Miejsce

Białostocki Ośrodek Kultury
Legionowa 5, 15-281 Białystok

Data

28 Wrz 2019 - 27 Paź 2019

Godzina

10:00 - 17:00

Koszt

0-4 zł

Słowo kłamie – oko nigdy. Nowoczesność w fotografii polskiej 1918-1939.

Białostocki Ośrodek Kultury zaprasza na wystawę w ramach Międzynarodowego Festiwalu Fotografii BIAŁYSTOK INTERPHOTO 2019:

Słowo kłamie – oko nigdy. Nowoczesność w fotografii polskiej 1918-1939

wernisaż: 27 września 2019 (piątek), godz. 20:00
Centrum im. Ludwika Zamenhofa, ul. Warszawska 19
bilety: wernisaż i niedziele – wstęp wolny, pozostałe dni – 4 zł
wystawa czynna do 27 października 2019

Artyści: Janusz Maria Brzeski, Jan Bułhak, Tadeusz Cyprian, Benedykt Jerzy Dorys, Krystyna Gorazdowska, Karol Hiller, Stefan Jasieński, Aleksander Krzywobłocki, Jalu Kurek, Kazimierz Lelewicz, Janina Mierzecka, Napoleon Nałęcz-Moszczyński, Jan Alojzy Neuman, Kazimierz Podsadecki, Witold Romer, Stefan Themerson, Antoni Wieczorek, Aleksander Zakrzewski, Edmund Zdanowski

Kuratorka trzeciej edycji: Maria Franecka
Kuratorki dwóch poprzednich edycji: Paulina Kurc-Maj, Maria Franecka

„Umiejcie operatorzy nowi patrzeć okiem odkrywcy na to wszystko, co się dzieje wkoło was…” pisał Janusz Maria Brzeski w 1932 roku do fotografów i filmowców. W okresie dwudziestolecia międzywojennego w Polsce artyści awangardowi i fotografowie coraz chętniej i częściej eksperymentowali z nowoczesnymi środkami wyrazu. Badali możliwości formalne właściwe temu medium, uzyskując zaskakujące i nowatorskie efekty.

Wystawa prezentuje prace zarówno artystów awangardowych, jak Karol Hiller, Janusz Maria Brzeski, Kazimierz Podsadecki i Stefan Themerson. Jak również prace fotografów, którzy jedynie w pewnych aspektach sięgali po nowoczesny język formalny. Pozostając nadal w znacznym stopniu pod wpływem estetyki piktorialnej.

Na pierwszym piętrze można zobaczyć eksperymenty na pograniczu przedstawieniowości i abstrakcji. Na parterze fotografie ukazujące nowoczesne miasto w nowowidzeniowym ujęciu. Prace wyrażające fascynację postępem technicznym, jak i lęk przed potencjalnymi zagrożeniami, a także wizję nowego człowieka.

Cecha wyróżniająca fotografię na tle innych dziedzin – dokumentacyjna dokładność pozwalająca przy pomocy aparatu fotograficznego uchwycić rzeczywistość

Paradoksalnie to dążenie do obiektywnego ujęcia najmniejszego detalu doprowadzało niekiedy do efektu odrealnienia. Tak jak w przypadku przedmiotów uchwyconych w dużym zbliżeniu, ujętych w ciasnym kadrze, z zaskakującej perspektywy.

Wyrwanie danego przedmiotu z kontekstu, niejako wyalienowanie go, było również chętnie stosowanym zabiegiem formalnym. W niektórych pracach fotografowie podejmowali próbę uchwycenia efektów świetlnych na tafli wody czy powierzchni muru. Podziwiali różnorodność obrazów i fantazyjność wzorów, które można uzyskać uwieczniając efemeryczne bliki światła i gładkie lub pofalowane lustro wody.

Przedmioty codziennego użytku, ukazane nie w kontekście swojego przeznaczenia, spełnianej funkcji, lecz ze względu na swoje formalne walory, były wykorzystywane także w fotogramach, gdzie stawały się częścią zaskakujących konstelacji.

Na fotogramach, czyli obrazach uzyskiwanych na materiale światłoczułym bez użycia aparatu fotograficznego, materialne obiekty zlewają się ze zjawiskami fizycznymi w taki sposób, że stanowią niemożliwą do oddzielenia jedność. W procesie powstawania prac przy pomocy tej techniki ważną rolę odgrywa element przypadkowości, który staje się częścią pracy.

Fotogramy zainspirowały Karola Hillera do opracowania własnej techniki artystycznej, którą nazwał heliografiką, łączącej w sobie elementy malarstwa, grafiki i fotografii.

Umożliwiała ona artyście większą kontrolę nad powstawaniem dzieła. Punktem wyjścia dla komponowania pracy nie były jednak przedmioty, lecz procesy chemiczne i wyobraźnia artysty. Miały one kluczowy wpływ na finalny wygląd obiektu. Artysta kreował własne wyobrażone światy wypełnione rozmaitymi kształtami przywodzącymi na myśl organiczne formy. Pisał o potrzebie rezygnacji ze znaku, symbolu na rzecz “wzruszeniowej treści” która miała organizować przedstawienie.

Aleksander Krzywobłocki tworzył zaskakujące zestawienia codziennych przedmiotów, w oparciu o intuicję, odrzucając racjonalne kryteria.

W swoich fotomontażach i montażach fotograficznych pragnął uchwycić atmosferę nadrealizmu i zagadkowości. Zestawione obiekty wywołują jak to określił Lech Lechowicz “spięcia znaczeniowe” powodujące powstawanie metaforycznego obrazu w umyśle odbiorcy.

Przyśpieszenie rytmu życia, industrializacja, urbanizacja i zmiany społeczne sprawiły, że poszukiwano nowego języka wizualnego, który będzie w stanie adekwatnie oddać współczesne doświadczenie. Nowe sposoby widzenia i ujmowania świata przenikały także do kultury popularnej, zmieniając oblicze prasy. Na parterze przedstawione zostało miasto, fotografowane często z nietypowej perspektywy, która w połączeniu z zaskakującym kadrowaniem wzmagała dynamizm ujęcia. Metropolie z szerokimi alejami, monumentalnymi budynkami i potężnymi mostami zachwycały i fascynowały. Stając się elegancką kulisą dla nowoczesnego życia, równocześnie przytłaczały swoim ogromem i liczbą bodźców.

Na wystawie pokazane zostały także oblicza nowego człowieka: elegantek na okładkach magazynów, tak wyidealizowanych, że niemal odczłowieczonych w swojej perfekcyjności, czy przechodniów odbijających się w sklepowych witrynach. Równocześnie ukazani zostali robotnicy, poprzez mechanizację pracy i masową produkcję często sprowadzani do roli narzędzia. Artyści w fotomontażach i fotografiach tematyzowali obawy związane z postępującym uprzemysłowieniem i urbanizacją ukazując szerzącą się przemoc, wyalienowanie i odhumanizowanie jednostki. Obecne były jednak również obrazy wyrażające wiarę w postęp i zachwyt nad pięknem maszyny.

Wystawa współorganizowana przez Muzeum Sztuki w Łodzi

Współinicjatorem i współorganizatorem pierwszej edycji wystawy jest Instytut Polski w Düsseldorfie

Tagi: ,
Przeczytaj więcej
DK Customs Under Forest Drift Event VII na Torze Wschodzący Białystok.
DK Customs Under Forest Drift Event VII na Torze Wschodzący Białystok.