Podsumowanie Ninja Challenge 2019 – fotorelacja.

Pierwsze tego typu zawody w Białymstoku.

Ninja Challenge 2019 Białystok - Pierwsza edycja
Ninja Challenge 2019 Białystok - Pierwsza edycja
Ninja Challenge 2019 Białystok - Pierwsza edycja
Ninja Challenge 2019 Białystok - Pierwsza edycja
Ninja Challenge 2019 Białystok - Pierwsza edycja
Ninja Challenge 2019 Białystok - Pierwsza edycja
Ninja Challenge 2019 Białystok - Pierwsza edycja
Ninja Challenge 2019 Białystok - Pierwsza edycja
Ninja Challenge 2019 Białystok - Pierwsza edycja
Ninja Challenge 2019 Białystok - Pierwsza edycja
Ninja Challenge 2019 Białystok - Pierwsza edycja
Ninja Challenge 2019 Białystok - Pierwsza edycja
Ninja Challenge 2019 Białystok - Pierwsza edycja
Ninja Challenge 2019 Białystok - Pierwsza edycja
Ninja Challenge 2019 Białystok - Pierwsza edycja
Ninja Challenge 2019 Białystok - Pierwsza edycja
Ostatnia aktualizacja:

Nieprzespane noce, godziny spędzone na przygotowaniach, tygodnie planowania. Wszystko to znalazło swój koniec w tym jednym, jakże ważnym dla organizatorów dniu. Sobota 13 kwietnia 2019, o godzina 8.00 rozpoczęła się pierwsza edycja Ninja Challenge 2019 Białystok. Prace trwały do samego końca, a cel był tylko jeden, zapewnić uczestnikom zawodów jak najlepszą rozrywkę połączoną z ciekawymi i wymagającymi wyzwaniami.

Zawodnicy zostali podzieleni na pięć grup. Każdej z nich przypisano inną godzinę startową. Dzięki temu jednocześnie do jedenastu przeszkód podchodziło maksymalnie dwadzieścia trzy osoby. Umożliwiło to każdemu na zmierzenie się wyzwaniami przygotowanymi przez organizatorów w sposób bardzo płynny. Przed startem każda grupa została oprowadzona po „placu boju” i poinstruowana o zasadach dotyczących każdej z przeszkód. Przedstawiono im również sędziów pilnujących prawidłowego przebiegu zawodów. Zawodnicy mieli półtorej godziny na zdobycie jak największej ilości punktów za uporanie się z przedstawionymi im zadaniami.

W chwili, gdy ruszał zegar, uczestnicy rozpoczęli swoje zmagania. Kolejność pokonywania przeszkód była dowolna. Dzięki temu każdy mógł wykazać się strategicznym myśleniem. Podjęte decyzje często zaważały na dalszych losach uczestników. Niewłaściwe rozłożenie sił, niedocenienie trudności zadania owocowało zmęczeniem, a ograniczony czas nie był wystarczający, aby można było pozwolić sobie na odpoczynek. Ilość powtórzeń była dowolna, jednak każda kolejna odbierała tak cenną w danej chwili energię. Jednak nie sama siła była potrzebna, aby zmierzyć się z torem przeszkód. O powodzeniu decydowała wszechstronność, gibkość, elastyczność, zmysł równowagi, a przede wszystkim umiejętność chłodnego i szybkiego kalkulowania i analizowania sytuacji. Zbyt długie zastanawianie się nad dalszym posunięciem podczas pokonywania przeszkody sekunda po sekundzie męczyło mięśnie, dzięki którym ciało posuwało się do przodu. Nielicznym dane było przejście wszystkich tras za pierwszym razem. Większość raz po raz lądowała na materacach, jednak pomimo fiaska, determinacja i uśmiech nie znikał z ich twarzy. Można było odnieść wrażenie, że w chwili rozpoczęcia zawodów w uczestników wstępowała iście dziecięca radość. Nie miało znaczenia to czy był to faktycznie młody zawodnik czy też osoba, która ma za sobą okazałą liczbę lat. Współzawodnictwo było niezauważalne albo głęboko ukryte w głowach uczestników. Bardziej widoczna była współpraca i szczera chęć pomocy innym w zmaganiach z zadaniami.

Wspaniali sponsorzy Ninja Challenge 🙂

W eliminacjach walka trwała do samego końca. Zawodnicy wyciskali z każdej danej im minuty jak najwięcej. Starali się poprawiać swoje wyniki lub też próbowali jeszcze raz podejść do tej przeszkody, która ich pokonała. Wytrwałość pomimo rysującego się na ich twarzach zmęczenia była imponująca. Kibicom dane było odczuć to niemalże fizycznie. Pot wręcz unosił się w powietrzu, a fale pozytywnych wibracji rozchodziły się równomiernie, jedna po drugiej po całym Centrum Wspinaczkowym Flash. Wszystko to w połączniu z dynamiczną muzyką dawało wybuchową mieszankę wewnętrznej satysfakcji z dobrze spędzonego czasu. Jednak dopiero finał pokazał co to znaczą prawdziwe emocje.

W założeniu finalistów miało być dwunastu. Po sześć osób w kategorii męskiej i żeńskiej. Jednak w związku z wysokimi umiejętnościami uczestników do finału zakwalifikowało się ośmiu mężczyzn. Tych czternaścioro wojowników musiało stawić czoła wyzwaniu specjalnie przygotowanym na to, aby rozstrzygnąć kto zostanie pierwszym Ninja Białegostoku. Okazało się, że to co zostało im zgotowane przez organizatorów dostarczyło kibicom niesamowitego widowiska. Momenty, gdy zawodnik zawisał tuż nad materacem, a jego dotknięcie automatycznie kończyło, szansę na dotarcie do końca, sprawiało, że wszyscy wstrzymywali oddech, po którym rozbrzmiewały oklaski, gdy jednak udawało mu się wyjść cało z opresji. Tylko czterem zawodnikom dane było dotrzeć do punktu docelowego. Niestety pozostali nie dali rady i po mimo gorącego dopingu znaleźli się na materacu, a towarzyszyły temu ogłuszające oklaski uznania i podziwu oraz ciepłe słowa od prowadzącego finał, fenomenalnego Piotra Dolińskiego. W kategorii męskiej o zwycięstwie zadecydowały sekundy. Natomiast żadnej zawodniczce nie udało się w pełni ukończyć przejścia. W ich przypadku zadecydowała pokonana odległość. Zwyciężczynią okazała się najmłodsza finalistka.

partnerzy ninja challenge
Partnerzy Ninja Challenge

Nakład włożonej przez organizatorów pracy zwrócił się wielokrotnie w postaci zadowolenia uczestników jak i widzów. Przed rozpoczęciem finału, który odbył się z lekkim opóźnieniem, widownia żyła tym co działo się podczas eliminacji. Dało się słyszeć dyskusje osób którym nie udało się dostać do finałów, a które ciągle z zapartym tchem omawiały techniki i pułapki na poszczególnych przeszkodach. Komentowano sukcesy i porażki.

Pierwsza edycja Ninja Challenge 2019 Białystok okazała się imprezą dla wszystkich. Pośród dorosłych biegały dzieci w przeróżnym wieku. Niektóre z pretensją w głosie dopytywały się rodziców, dlaczego nie zapisali ich na te zawody. Jednak możliwość skakania po materacach rekompensowała im ten fakt wystarczająco. Ilość osób, które pojawiły się w budynku przy ul. Kolejowej 12c w przeciągu trwania całych zawodów wskazuje na dość duże zainteresowanie tego typu imprezą.

Niestety, podczas tego wydarzenia sportowego zabrakło jednego … człowieka, który od początku stał za organizacją Ninja Challenge. Mateusz Zaręba emanujący tak wielką pasją, że zaraża nią wszystkich w około, z powodów zdrowotnych nie mógł pojawić się podczas zawodów. Może być dumny ze swego dzieła bowiem to co udało mu się osiągnąć wraz z ludźmi, którzy go wspierali i mu pomagali to kawał porządnej, świetnie wykonanej i przeprowadzonej roboty. Nie pozostaje nic innego jak tylko czekać na kolejną edycję.    

Przeczytaj więcej
Zbliża się 9. Festiwal Kultur i Podróży Ciekawi Świata.
Zbliża się 9. Festiwal Kultur i Podróży Ciekawi Świata.