[LIVE] Koronawirus - sytuacja w województwie podlaskim na żywo
Wywiad z dr Bartoszewiczem

Koronawirus- fakty i mity, czyli wywiad z dr. Markiem Bartoszewiczem

Wypowiedź eksperta

Ostatnia aktualizacja:

Koronawirus to temat numer jeden na całym świecie, wokół którego krąży ogromna ilość mitów wzmagających niepewność i panikę wśród ludzi. W napływie informacji ciężko jest odróżnić te rzetelne od wyssanych z palca. Dlatego postanowiliśmy zapytać specjalistę- dr. Marka Bartoszewicza, mikrobiologa z Wydziału Biologii Uniwersytetu w Białymstoku czy mamy powody do zmartwień.

AkWM: Czy tak szybkie rozprzestrzenianie się Koronawirusa w Europie i Polsce to rzeczywiście powód do niepokoju?

MB: Szybkość, z jaką SARS-CoV-2 opanowuje Europę, może wydawać się zaskakująca. Niemniej, należało się jej spodziewać. Włochy to kraj w ogromnym stopniu nastawiony turystycznie. Stąd też zawleczenie tego wirusa właśnie tam, a także późniejsza transmisja do innych państw były naturalną konsekwencją charakteru tego państwa. Natomiast coraz dokładniejsze kontrole sanitarne oraz przeprowadzanie licznych testów w kierunku obecności SARS-CoV-2 powoduje, że liczne przypadki zostają zdiagnozowane. Niestety, istnieje obawa, że w Polsce również wirus będzie się rozprzestrzeniał.

Aktualnie na COVID-19, czyli chorobę powodowaną przez nowego koronawirusa chorują osoby, które wróciły z obszarów, gdzie zetknęły się z tym patogenem lub taką styczność miały w czasie podróży. Na chwilę obecną ogniska zachorowań są izolowane i epidemiolodzy oraz lekarze pracują nad tym, aby nie dopuścić do przenoszenia się, czyli transmisji koronawirusa w Polsce. W jakim stopniu te wysiłki okażą się skuteczne – w dużym stopniu zależy od nas samych. Musimy pamiętać, że to właśnie ludzie są nosicielami SARS-CoV-2, a więc istotne, by w przypadku uzasadnionych podejrzeń o zakażenie, skontaktować się z placówką sanitarno-epidemiologiczną, gdzie zostaniemy poinformowaniu o tym, jak postępować dalej.

Koronawirus w Białymstoku
Ministerstwo Zdrowia

AkWM: Czy mamy powody do paniki?

MB: Zupełnie odrębnym zagadnieniem jest coraz bardziej powszechna panika związana z COVID-19. Puste półki sklepowe w drogeriach, deficyt środków do dezynfekcji, w tym żeli antybakteryjnych widzieliśmy już prawie wszyscy. Słyszymy także głosy o tym, że warto zgromadzić zapasy, które pozwolą nam przetrwać epidemię. Aktualnie sytuacja nie wymaga jednak radykalnego podejścia w tym kontekście. O ile dobrze jest mieć podstawowy zapas produktów spożywczych, który pozwoli nam spokojnie funkcjonować przez kilka dni (na przykład, gdy dopadnie nas ciężkie przeziębienie czy grypa), o tyle nie ma potrzeby robienia jakiś szczególnych zapasów. Nic nie wskazuje na przerwy w zaopatrzeniu w podstawowe produkty spożywcze. Podstawową radą, jaką można przekazać wszystkim, jest zachowanie spokoju i zdrowego rozsądku. Gromadzenie żywności, na przykład ryżu, makaronu czy mąki może się zresztą obrócić przeciwko nam w sytuacji, gdy zostaniemy zaatakowani przez mole spożywcze. Ponadto panika sprzyja sztucznemu podnoszeniu cen.

Koronawirus
Ministerstwo Zdrowia

AkWM: Jak bardzo nowy wirus jest groźny w porównaniu z grypą sezonową?

MB: Grypa sezonowa potrafi różnić się w kolejnych latach swoim przebiegiem i gwałtownością objawów. Wielu lekarzy wskazuje, że w bieżącym sezonie grypa ma stosunkowo ostry przebieg z wysoką gorączką, a u części pacjentów powoduje duszność, która może być wskazaniem do leczenia szpitalnego. Pamiętajmy także, że w samym tylko styczniu i lutym 2020 roku grypa pochłonęła życie 18 osób w Polsce (w tym także znalazły się osoby z Polski Płn.-Wsch.). Zatem grypa jest chorobą, której w żadnym wypadku nie można bagatelizować. Musi zostać wyleczona do końca (mamy zresztą leki zarówno objawowe, jak i stosowane w przypadku zakażenia wirusem grypy), w przeciwnym wypadku narażamy się na duże ryzyko powikłań, do których zaliczyć można zapalenie płuc, a nawet zapalenie mięśnia sercowego. Nie są to błahe zagrożenia! Należy też mieć świadomość, że grypa to choroba przenosząca się stosunkowo łatwo. Przyjmuje się średnio, że jeden chory jest w stanie zarazić średnio 3-4 kolejne osoby.

W skali całego globu, co roku na grypę chorują miliony osób, szacuje się zresztą, że w wyniku samej grypy i jej powikłań na Ziemi co roku umiera kilkaset tysięcy ludzi. Porównanie obu wirusów (grypy i SARS-CoV-2) skłania mnie do stwierdzenia, że zagrożenie płynące ze strony obu patogenów jest dość podobne i porównywalne. Prawdopodobnie koronawirus przenosi się trudniej, ale być może częściej daje poważne objawy i powikłania. Jednak często budzi nasze obawy, gdyż jest patogenem nowym, podczas gdy do grypy zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Ponadto mamy świadomość, że przeciwko grypie można się zaszczepić (z czego nadal niestety korzysta niewielu Polaków), zaś przeciwko COVID-19 na razie takiej szczepionki nie opracowano.

AkWM: Kto jest najbardziej narażony na zachorowanie i gwałtowny przebieg?

MB: Na zachorowanie narażeni są zapewne wszyscy, ale choroba wykazuje zdecydowanie najcięższy przebieg u osób w podeszłym wieku. Wśród pacjentów mających powyżej 80 lat odsetek ofiar śmiertelnych przekracza 10 procent, podczas gdy wśród osób w wieku młodzieńczym wyrażany jest w dziesiętnych częściach procenta. Musimy także pamiętać o tym, że większe ryzyko ciężkiego przebiegu choroby dotycz tych wszystkich, u których układ odpornościowy nie funkcjonuje prawidłowo. Będą to osoby ze współistniejącymi innymi chorobami. Pamiętajmy także, że najmłodsze dzieci wydają się bardzo rzadko zapadać na nową chorobę, a jeśli na nią chorują, to ma ona przebieg bardzo łagodny lub bezobjawowy. Z jednej strony taka wiedza cieszy i uspokaja. Z drugiej powinna wzbudzić naszą czujność, bowiem dziecko będące bezobjawowym pacjentem, może stanowić wektor choroby, zarażając inne osoby w swoim otoczeniu.

Koronawirus w Białymstoku
Ministerstwo Zdrowia

AkWM: Czy nadchodząca wiosna daje nam nadzieję na zmniejszenie rozprzestrzeniania się wirusa?

MB: Zbliżająca się wiosna powinna przynieść nam ocieplenie i spadek wilgotności powietrza. Wirusy, szczególnie takie, które zawierają jako swój materiał genetyczny RNA i posiadają osłonkę lipidową (tak jest w przypadku SARS-CoV-2) są wrażliwe na działanie czynników atmosferycznych. W wyższej temperaturze szybciej ulegają inaktywacji, tracąc możliwość zarażania. Na razie jest zdecydowanie zbyt wcześnie, by podjąć się realnej próby odpowiedzi na to pytanie. Jednak pamiętajmy, że wiosna i lato to okres, w którym nasz układ odpornościowy lepiej działa i szybciej się regeneruje, stąd zapewne wraz z cieplejszą pogodą, dynamika epidemii powinna spaść, pod warunkiem jednak podejmowania nieustannych działań ograniczających zasięg choroby.

AkWM: Czy grozi nam światowa pandemia?

MB: Prawdopodobnie najbliższe tygodnie pokażą, jak rozwinie się sytuacja. Ryzyko rozwoju pandemii COVID-19 istnieje i jest dość realne. Pamiętajmy jednak, że nawet w sytuacji, gdy będą pojawiać się nowe ogniska choroby i dochodzić będzie do swobodnej transmisji wirusa na nowych obszarach, nadal mamy różne metody zabezpieczania się. COVID-19 nie jest chorobą tak niebezpieczną, jak gorączki krwotoczne (śmiertelność w zależności od typu wirusa do 90%), eradykowana już ospa prawdziwa (do 50 %), grypa hiszpanka (ok 3-5%). Dbając o własną higienę, unikając niepotrzebnego narażania się na kontakt z chorymi (np. wyjazdy w rejon wysokiej zachorowalności), prowadząc maksymalnie zdrowy tryb życia, unikając szczególnie w okresie wzmożonej zachorowalności miejsc publicznych, szczególnie w godzinach szczytu, w dużym stopniu zabezpieczamy siebie i swoich bliskich nie tylko przez koronawirusem, ale także przed atakującą nas ze zdwojoną siłą grypą.

Koronawirus
Ministerstwo Zdrowia

AkWM: Jaka sytuację mamy aktualnie w województwie podlaskim i w Białymstoku?

MB: Na chwilę obecną nie mamy jeszcze w naszym województwie przypadków zakażenia koronawirusem, co wcale nie musi oznaczać, że nie dotarł on już do nas. Pamiętajmy o możliwości łagodnego przebiegu choroby (u mniej więcej 80% pacjentów), którzy często nawet nie zgłaszają się do zakładów opieki zdrowotnej. W przypadku, gdy mieliśmy kontakt z osobą zakażoną, bądź potencjalnie zakażoną, a także, gdy po takim kontakcie rozwiną się u nas objawy takie jak: gorączka, kaszel, duszność i problemy z oddychaniem, zasięgnijmy telefonicznej informacji w placówce sanitarno-epidemiologicznej bądź skontaktujmy się z infolinią NFZ dedykowaną koronawirusowi (pod numerem 800 190 590). Nie wybierajmy się natomiast samodzielnie do zakładów opieki zdrowotnej (POZ, szpitale zakaźne), gdyż w ten sposób narażamy także innych.

AkWM: Czy my jako Białostoczanie mamy się czego obawiać?

MB: Przede wszystkim pamiętajmy, że to choroba, której nie można bagatelizować, ale którą dość skutecznie można opanować. Białystok i całe nasze województwo nie jest w żaden specjalny sposób narażone na wirusa. Wręcz przeciwnie, dzięki temu, że znajdujemy się na uboczu głównych szlaków komunikacyjnych, wirus być może dotrze do nas nieco później. Gdy tak się stanie, słuchajmy rad specjalistów i lekarzy. Nie podejmujmy działań na własną rękę, rozpocznijmy od konsultacji telefonicznej. Nawet potwierdzenie COVID-19 nie jest sytuacją dramatyczną, bowiem zdiagnozowany pacjent trafi pod opiekę specjalistów (mamy odpowiednio przygotowane oddziały szpitalne) i będzie leczony stosownie do objawów. Pamiętajmy jednak, że to w naszych rękach (a czasami dosłownie na naszych dłoniach!) jest bezpieczeństwo nas samych i naszych bliskich. Te rady, które dotyczą koronawirusa, powinniśmy stosować regularnie także w odniesieniu do innych chorób sezonowych. Zachowajmy czujność, ale też zdrowy rozsądek i spokój.

AkWM: Może jakieś złote rady dla naszych czytelników?

MB: Higiena i zdrowy rozsądek raz jeszcze! Zadbajmy o częste mycie rąk (zawsze po powrocie z zakupów, pracy, siłowni, po podróży autobusem i za każdym razem, gdy mieliśmy styczność z powierzchnią, która dotykana jest przez innych). Jeśli nie możemy umyć rąk mydłem (nie musi to być mydło antybakteryjne), można skorzystać z preparatów do dezynfekcji dłoni (specjalne żele), ale nie nadużywajmy ich.
Unikajmy dotykania okolic ust, nosa i oczu rękoma, nie ślińmy palców dotykając gotówki, czy przewracając strony książki, którą czytamy np. w autobusie w drodze do pracy. Pamiętajmy, że dotykając zanieczyszczonymi dłońmi telefonu komórkowego, a potem korzystając z niego, możemy przenieść wirusa (szczególnie, gdy używamy telefonu w czasie spożywania posiłków).
Zakrywajmy usta i nos w czasie kaszlu i kichania na przykład za pomocą jednorazowej chusteczki. Dłoń nie jest najlepszym pomysłem, bo potem zanieczyszczamy wydzieliną z wirusami wszystkie powierzchnie, których dotkniemy.
Mając kontakt z osobami przeziębionymi, chorującymi na grypę lub z podejrzeniem COVID-19 zachowujmy bezpieczny dystans (rekomendowany >1,8 metra), nie witajmy się przez uścisk dłoni ani pocałunki. Dotyczy to profilaktyki różnych chorób, nie tylko zakażenia koronawirusem. Unikajmy miejsc publicznych w godzinach szczytu. Robienie zakupów lepiej przełożyć na porę, gdy w sklepach panuje mniejszy ruch. Odżywiajmy się zdrowo i racjonalnie, pijmy dużo wody, a na spacer wybierzmy się do parku – na świeżym powietrzu koronawirus nam nie zagraża.

Koronawirus
Ministerstwo Zdrowia

W razie, gdy nie cierpimy z powodu choroby, która wymaga pojawienia się w placówce medycznej, lepiej taką wizytę odwołać lub zasięgnąć tzw. teleporady, w czasie której można między innymi uzyskać zwolnienie elektroniczne lub e-receptę. Informacje o placówkach udzielających teleporad w woj. podlaskim.

Zobacz również:

Przeczytaj więcej
Świętujmy razem 100-lecie Niepodległej – Teatr Dramatyczny dostępny.
Kolejne projekty Teatru Dramatycznego z dofinansowaniem