Ashwagandha

Ashwagandha moja “pigułka szczęścia”

... w naturze można znaleźć więcej niż w laboratorium.

W wielu sytuacjach życiem człowieka rządzi przypadek. Tak też  było ze mną i z withania somnifera, czyli ashwagandhą. Nasze drogi skrzyżowały się zupełnie przypadkowo. Nie jestem sportowcem, nie prowadzę zdrowego trybu życia, nie jestem fanem diet i suplementów.

Jestem statystycznie przeciętnym człowiekiem w średnim wieku. Pośród moich znajomych są osoby dbające o kondycję fizyczną, zarówno takie które muszą o nią dbać, z racji wykonywanego zawodu jak i takie, które czują potrzebę ćwiczenia. W rozmowach z nimi, gdzieś pomiędzy zdaniami, pojawiła się ashwagandha, a to jako luźna wzmianka, to znów jako cały wywód na jej temat. Ziarno zostało zasiane. Rosło, czekało na swoją szansę. W końcu w chwili słabości, w momencie, kiedy po całym dniu pracy nie byłem wstanie wygrać z sennością, kiedy życie przeciekało mi pomiędzy palcami, orbitując wokół marazmu, podjąłem decyzję. Sceptycznie, z niedowierzaniem, lecz z chęcią wyrwania się z objęć chronicznego zmęczenia sięgnąłem po ashwagandhę. Nie wiem na ile zadziałał tu efekt placebo, ale drugiego dnia przyjmowania kapsułek z żeń-szeniem indyjskim zorientowałem się, że senność i zmęczenie po całym dniu pracy jest już mi obce. Zaintrygowało mnie to. Postanowiłem przyjrzeć się bliżej temu, co się ze mną dziej oraz temu, co przyczyniło się do tak nagłej zmiany w moim życiu. Okazało się, że jestem człowiekiem zacofanym o całe wieki. Ayurveda, czyli starożytna indyjska medycyna wykorzystywała tą roślinę od zamierzchłych czasów.  Zgłębiając temat coraz bardziej rósł we mnie wrodzony sceptycyzm, ale i fascynacja. Ilość wymienianych pozytywnych właściwości jak i dolegliwości z jakimi pomaga się zmagać jest zatrważająco duża. Zapoznałem się z trzema opracowaniami na jej temat i pokrótce, w telegraficznym skrócie, przybliżę to, co w nich znalazłem.

ashawandha2

Withania somnifera korzystnie wpływa na niedoczynność tarczycy, z tego też powodu jest niewskazana dla osób, u których występuje nadczynność tego gruczołu. Wzmacnia układ immunologiczny poprzez zwiększenie białych krwinek. Cechuje się właściwościami antyoksydacyjnymi, dzięki czemu pozytywnie wpływa na ludzki organizm. Przyjmowanie ashwagandhy może zahamować wzrost komórek rakowych, może również spowodować zmniejszenie rozmiarów guzów nowotworowych.

Badania przeprowadzone na grupie mężczyzn w średnim wieku wykazały, między innymi, korzystne oddziaływanie ashwagandhy na hemoglobinę, melaninę włosów, cholesterol oraz u większości z nich poprawę sprawności seksualnej. Biorąc to pod uwagę uznano, że działa jako środek przeciwko „starzeniu się”.

Lecznicze właściwości ashwagandhy sprawdziły się u osób cierpiących na cukrzycę drugiego typu oraz hipercholesterolemię. Żeń-szeń indyjski wspiera organizm w walce z długotrwałym stresem łagodzi jego objawy. Działa bowiem w sposób podobny do kwasu gamma-aminomasłowego, zmniejszając przewodzenie słabszych bodźców, przez co ułatwia odprężenie, koncentrację, wyciszenie czy też zaśnięcie, ułatwiając regenerację organizmu. Jest to najbardziej „popularny” efekt tego suplementu diety wykorzystywany przez sportowców. Działa również, jako antydepresant, cechuje się właściwościami przeciwdrobnoustrojowymi, ma działanie przeciwgrzybiczne, wspomaga leczenie zapalenia stawów i kości. Wykazuje także właściwości kardioprotekcyjne (korzystnie oddziałując na serce jak i ciśnienie tętnicze krwi), nootropowe (poprawia pamięć) czy też zwiększa płodność u mężczyzn.

Będąc laikiem większość tych haseł niewiele mi mówiło. Proces poszerzania wiedzy w tej dziedzinie pozwolił mi zrozumieć, na czym to wszystko polega.

Poznając bliżej withania somnifera można odnieść wrażenie, że jest to  „lek na wszystko” i „pigułka szczęścia”. Może tak, może nie. Wiem tylko, że w zmaganiach z trudami dnia codziennego, podała mi pomocną dłoń. Jak na razie jestem w gronie tych osób, które nie muszą sprawdzać bardziej znaczących właściwości ashwagandhy. Jednak żywię nadzieję, że uchroni mnie ona choć trochę przed dolegliwościami, które uszczupliłyby zasoby finansowe NFZ-etu.

ashwagadha3

Z moich obserwacji wynika, że ashwagandha w Polsce jest w większości przypadków popularna wśród osób uprawiających sport. Patrząc na bogactwo jej właściwości można by zadać pytanie, czemu tak jest? Odpowiedzi mogę szukać we własnym postrzeganiu świata. Wierzyłem, chociażby w lecznicze właściwości cytryny (mając do dyspozycji owoce dużo bardziej bogate w witaminę C), a negowałem, to co w innych zakątkach świata stosowane było od wieków. Czyżby przemawiała przeze mnie wrodzona nieufność? Wolałem faszerować się środkami chemicznymi, dającymi poczucie skuteczności z racji swego zaawansowania technologicznego. Nie neguje ich działania, ale jeśli można ten sam efekt osiągnąć metodami naturalnymi czyż nie warto spróbować? Jestem zadowolony z faktu, że się przełamałem, dzięki temu odkryłem to, co wielu innych ludzi przede mną, świadomość tego, że w naturze znaleźć można więcej niż w laboratorium.

Twierdzi się, że przyjmowanie ashwagandy nie powoduje uzależnienia, a zaprzestanie przyjmowania nie wywołuje niepożądanych efektów. Jednak jak ze wszystkim, wskazany jest zdrowy rozsądek. Zawsze należy zapoznać się z informacjami podanymi przez producenta i mieć na uwadze to, co jest tam zawarte. Bowiem to, co może nam pomóc równie dobrze może nam zaszkodzić.

Jak każdy cudowny środek i ten wzbudza we mnie uzasadnione wątpliwości, a niewiara poniekąd odbiera mu mocy. Jednak dopóki działa i dzięki niemu czuje się lepiej nie zamierzam go krytykować. Nawet, jeśli za kilka lat okaże się, że pojawią się nowe wyniki badań wskazujące na to, że wszystkie pozytywne właściwości ashwagandhy są fikcją, to i tak skwituje to słowami: było warto.

Bibliografia:
  1. G. Singh, P. K. Sharma, R. Dudhe and S. Singh, Biological activities of Withania somnifera, Scholars Research Library Annals of Biological Research, 2010, 1 (3) : 56-63
  2. Sitansu Kumar Verma and Ajay Kumar, Therapeutic uses of withania somnifera (ashwagandha) with a note on withanolides and its pharmacological actions, Asian Journal of Pharmaceutical and Clinical Research Vol. 4, Suppl 1, 2011
  3. Girdhari Lal Gupta and A. C. Rana, PHCOG MAG.: Plant Review Withania somnifera (Ashwagandha): A Review, Pharmacognosy Reviews Vol 1, Issue 1, Jan- May, 2007
Przeczytaj więcej
bieganie
Dlaczego warto biegać.